magia.trzech.liter

Posted październik 27, 2009 by chybinski
Categories: Uncategorized

Czy tekst może bezpośrednio wpłynąć na samoocenę ? Oczywiście,że tak. Wiele osób oglądając ‘American Gangster’ Ridleya Scotta porzuca swój codzienny wizerunek na rzecz czarnoskórego gangstera z owczarkiem niemieckim przy boku. Ale scenariusz jest dopracowanym tekstem, owocem wielomiesięcznej pracy, okraszonym mnogością wypalonych paczek papierosów i wypitymi litrami kawy. Jaka jest więc najkrótsza forma-impuls do zmiany siebie ?

Trzy litery wystarczą,żeby ze zwykłego człowieka zmienić się w pana na włościach. Średniowiecze było prostsze – Pan coś miał – reszta nie za bardzo. Trzy litery, jak Giorgio Armani, zgrabną włoską ręką, potrafią podwyższyć status społeczny i samoocenę. Jeżeli, dla przykładu, planujesz karierę w przemyśle muzycznym. Uzbierałeś pudełka po jajkach, zrobiłeś studio, jesteś raperem. Jako pseudonim artystyczny wybierasz coś, czego jeszcze nie było. Np. ‘Wielorym’ . I tu zaczynają się schody. Każdy szanujący się raper ma 3 literki, które później może wykrzyczeć w nagranym przez siebie numerze. Odnoszą się do miejsca, w którym mieszkasz. Ot i właśnie. “PRZEJAZDOWO” to nie brzmi zbyt dumnie. Z pomocą przychodzę ja, tłumacząc:
Nie krzycz ‘Przejazdowo’ – użyj ‘PJO’

I o to mamy – nowa gwiazda rapu – Wielorym PJO (…to jest to…) . Gwarantowany respekt otoczenia.
Oczywiście, gdy 3 litery to troszkę za dużo,warto użyć dwóch. A karierę na rynku gwarantuje połączenie trudniejszego wariantu z łatwiejszym ( Firma(b.trudne) + KRK (dość trudne) + JP (łatwe do zapamiętania) )

Ale obecność sugestywnych skrótów widać na co dzień. PKO kojarzy się z pieniędzmi, PKP z uryną na korytarzu a CBA z główną stroną WP. A ‘WP’ z internetem. Albo z Wojskiem Polskim.

Jeszcze jedno, Studenci Polscy, do których od miesiąca się zaliczam, doskonale wiedzą, choć głośno o tym nie mówią, że nawet seria skrótowców przed nazwiskiem, w niektórych przypadkach, ze zwykłej szmaty jedwabnego szalika nie zrobi.

Pierwszy w historii impuls ‘Dzień po’ godz. 18.01
To,że studiuję Amerykanistykę, WCALE nie oznacza, że zrzekłem się obywatelstwa Polskiego, nie wiem co to schabowy z kiszoną kapustą i jem tylko w McDonaldzie. Oznacza to też, że nie pokochałem Walentynek, a na Halloween dynie ze świeczkami w środku najchętniej wrzuciłbym pod tramwaj linii “6″ – Jelitkowo.

Pikejpi.

Posted wrzesień 25, 2009 by chybinski
Categories: Satyry Odrobinę

Tags: , , , , , , , ,

12.09.2009r. odbył się zlot fanów “W-11″ oraz “Detektywów” . Na krakowskich błoniach pojawiło się 3,5 tys. osób.

W tym właśnie momencie kończę reporterski ton rodem z gimnazjalnej gazetki. 13 dni zajęło mi poszukiwanie innej ludzkiej zbieraniny złożonej z jeszcze nudniejszych jednostek.

Łatwo było wykluczyć coroczną pielgrzymkę rodziny Radia Maryja, o tym napisano za dużo i za ciekawie. O spotkaniach miłośników gier internetowych napisać nie mogę. Komputer z internetem jest mi dość potrzebny, na pewno bardziej niż atak przeprowadzony przez zaborczego druida, elfa, gimnazjalisty.

Zjazd studentów filozofii drugiego roku studiów niestacjonarnych jednak odpada. Wykładowca z pewnością uśpi Pudziana w ataku “sportowej” złości, ale sami studenci wydają się być żywsi. Poza fanem symbiozy białych skarpet “SPORT” z sandałami. Miał też koszulkę: “Przynajmniej w WoWie wymiatam” .

Oktoberfest odpadł od razu. Pełen jest obleśnych, jodłujących, odrażających, zarzyganych i dalej chlejących,psia mać, Niemców. Nie można jednak powiedzieć, że uczestnicy to skrzywieni nudziarze. Żaden nudziarz nie przyjeżdża na festiwal chlania z kiełbaską.

Nagłe olśnienie przyszło niespodziewanie. Większość wyznawców Maćka Friedka wracało wczoraj ze mną z Torunia. Smętne gęby, beżowo-czarne ubrania, tłuste włosy. Przecież to jasne – 3,5 tysiąca fanów W-11 jest z Malborka!

nie wszystko.

Posted wrzesień 9, 2009 by chybinski
Categories: Uncategorized

Polska Słowenia 0:3, żale Szpakowskiego okazały się być wylanymi niepotrzebnie. Specjalny zespół dziennikarzy skupiony wokół Gazety Wyborczej i Przeglądu Sportowego, z wybitnym zaangażowaniem Jacka Gmocha, tłumaczy:

Polscy Kibice,nie ma powodu do obaw. Wystarczy,że:
1. Słowenia,Irlandia Północna, Czechy oraz Słowacja przegrają wszystkie swoje mecze. Bez znaczenia jest to, że w niektórych grają między sobą.
2. San Marino wygra wszystkie swoje mecze.
3. Specjalnie dokoptowany zespół rezerw San Marino złożony, w przeciwieństwie do pierwszego składu, nie z kucharzy, a z pomocy kuchennych i ogrodników, wygra wszystkie swoje mecze, remisując z pierwszym składem San Marino.
4. Z udziału w MŚ 2010 zrezygnują : Brazylia, Niemcy, Hiszpania, Francja, Słowacja i 26. innych drużyn.
5. Ebi Smolarek wszescie znajcie klup, f kturym gradź becie na śfiatofym posiomie.
6. Artur Boruc zaaplikuje większą dawkę kokainy i hamburgerów,których oczywiście nie je ( nie wciąga ) .
7. Powoła się specjalną brygadę odpowiedzialną za poszukiwanie polskich korzeni u:
a) Zinedine Zidane
b) Ronaldo ( tego prawdziwego)
c) Ronaldinho
d) Euzebiusza Smolarka

Dla potwierdzenia autentyczności badań,w godzinach późnowieczornych w dniu jutrzejszym ,TVP nada, ku pokrzepieniu chęci walki kopaczy, SMnW1973 czyli : “Słynny Mecz na Wembley 1973.”

Raczkowski Power.

Posted lipiec 30, 2009 by chybinski
Categories: Uncategorized

Sama_Prawda

Diskłert,Dolcze,Wersacze.

Posted lipiec 24, 2009 by chybinski
Categories: Uncategorized

Tags: , , , ,

8728, taka,w przybliżeniu,stan na 15.40, jest liczba osób używających aparatów fotograficznych. Osób zarejestrowanych na jednym z najpopularniejszych (dane statystyczne niepoparte żadnym sondażem), wśród młodzieży szeroko rozwiniętej artystycznie, serwisie  maxmodels.pl . 8728! To prawie tyle co 8 promili użytkowników naszej klasy! 8729 (stan na 15.42) nowych Gudzowatych z lekko skrzywioną samooceną.

Gudzowaty junior osiągnął niebywały sukces. Nie bez znaczenia pozostaje wkład finansowy Gudzowatego seniora, którego stać było ( jak i teraz, 3 razy bardziej) na wyłożenie sporej ilości pieniędzy na zakup kolejnych cudeńek analogowych, lamp czy statywów. Dzięki temu Tomasz Gudzowaty nabierał doświadczenia, uczył się fotografii przyrodniczej przy okazji sakramencko drogich wyjazdów do Afryk i innych miejsc, gdzie słońce dociera ze zwiększoną siłą. To wszystko zaowocowało osiągnięciem statusu Fotografa w pełni profesjonalnego, co dodatkowo potwierdzają wyróżnienia, z World Press Photo na czele.

Warto sprawdzić więc czy Tomasz Gudzowaty prezentuje kopulujące tygrysy na maxmodels. Oj,niestety. Za to pośród 8730(15:47) profili, 35 jest Gudzowatych,lekko fikcyjnych. Ale nie sama postać uzdolnionego i bogatego fotografa jest wrzodem na tyłku lustrzankowców,no przecież.

Jeszcze 30 lat temu zdobycie aparatu fotograficznego graniczyło z cudem. Na dodatek,kiedy już udało się zdobyć wymarzoną puszkę, trzeba było spędzać godziny w ciemniach,samotnie,wśród oparów, które po tygodniu pracy byłyby w stanie przemienić najmężniejszego z mężczyzn (np. hm, Krzysztofa Ibisza) w ponętną blondynkę. Łącznie z usunięciem jąder,penisa i nadmiernego owłosienia. Trudne i bolesne, prawda ? Dlatego właśnie stworzono Media Markt i dział “aparaty cyfrowe”. To najprawdopodobniej jedyny powód (OBOP odmówił podpisania się pod tym “badaniem”) rewolucji fotograficzno-technologicznej.

Interesującym mechanizmem są organizowane przez “fotografów” sesje. Jest to zjawisko idealne do przedstawienia za pomocą schematu (bardzo to lubię) . Ale tym razem oszczędzę.

  • Dobór modelek (modeli) jest zaskakująco prosty. Wystarczy zaangażować wyszukiwarkę pewnego portalu, upstrzonego kolorem niebieskim i wybrać ładne,zdrowe psychicznie,kobiety(dziewczyny,dziewczynki,niżej lepiej nie schodzić). Dodatkowy atut – modelka (model) mieszkają blisko. Najlepiej w tej samej wsi.
  • Miejsce ? Ponownie,żaden problem. W przypadku,modnych niebywale,sesji urbanistycznych – PGRowski magazyn, a do sesji plenerowych – słoma/gnojowisko tuż obok.

Jeżeli jednak,bo i taka możliwość istnieje, gwiazda maxmodels nie orientuje się w zagęszczeniu gospodarstw rolniczych w pobliżu, pozostaje fotografia studyjna. Potrzebne będą : czarne tło, Photoshop (isohunt.com), pracujący rodzice, wolny salon i chwytliwa nazwa (w języku angielskim) . Fotografia “studyjna” ma jeszcze jedną interesującą zaletę(?). Stosunek zdjęć zrobionych do zdjęć zamieszczonych na profilach modeli (modelek) na naszej-klasie(Photoblogu?) to niemalże 1:1.

Na dodatek,niezależnie od wybranej “specjalizacji”, każde zdjęcie musi być opatrzone kretyńskim podpisem. Słowo klucz w takim podpisie to “photography” . Do tego imię,drugie imię,trzecie imię,nazwisko,pseudonim, wszystko w czcionce Handwriting i rezultat taki,że cały dół “zdjęcia” jest upierdolony niebywale i wywołuje ropne zmiany skórne.

Wniosek jest mało obiektywny i wyjątkowo dolnolotny. Należy odebrać aparaty fotograficzne maxmodels…om, a w mig zniknie kilkaset kont na photoblogach,naszych-klasach i innych. Kont pełnych “artystycznych” zdjęć w kapeluszach,krawatach i z dużymi zegarkami Esprit.

Może jednak warto zostawić parę ? Nie wszyscy przecież raczą się kompostowo-odpustową fotografią. Rzeczywiście,ta dziesiątka wystarczy.

Hasta la victoria siempre.

Posted lipiec 10, 2009 by chybinski
Categories: Okolice

A dzisiaj krótka historia o tym,że by wyjechać na Kubę wcale nie trzeba zaopatrzyć się w pesos i przygotować się na tytoniowy paradise.

Całkiem niedawno obiecująca młodzież elbląsko-przyjezdna zachwiała się w swoich rasowych podwalinach. Szokująca wiadomość – dyrektor Andrzej Korpacki został pozbawiony stanowiska. Skandal,granda,koszmar. To przecież niemożliwe – dyrektor z zasługami,przyjaciel wszystkich, i uczniów i nauczycieli , odchodzi ? I ruszyła machina rewolucyjna.

[Przewodnik rebelianta pkt. 1: "Aby zachęcić do swojej akcji (nie musi być sensowna czy z polotem) utwórz profil na naszej-klasie, gdzie zachęcisz znajomych do poparcia poprzez wysyłanie zaproszeń i buntowniczych komentarzy"]

Jako główne źródło materiałów medialnych polecam elbląskie portale : http://www.portel.pl http://elblag24.pl . Ja nie mam głowy do zdjęć w tej chwili, bo ilekroć patrzę na rewolucyjne hasła i przezabawne teksty autorstwa p. Andrzeja Korpackiego,mam straszne problemy z trzymaniem moczu i kawy w prawej ręce. Dlaczego ?

Sprawę nagłośniono bardzo poważnie,w mediach elbląskich wypowiadały się coraz bardziej znane osobistości. Oprócz wspomnianych wyżej portali głośno o sprawie było również w “Dzienniku Elbląskim” ( swoją drogą – ciekawe dlaczego ? Kto ma wiedzieć ten wie. ) . Pojawia się tylko pytanie :

Jakim prawem można domagać się przywrócenia na stanowisko osoby, która przegrała w prawidłowo przeprowadzonym i zgodnym z prawem konkursie ?

To mój główny i jedyny argument. Ja też chciałbym,żeby wszystko wokół mnie działo się po mojej myśli,ale niestety zbyt wiele osób daje mi do zrozumienia, że tak niekoniecznie w przyszłości będzie.

Z tego co mi wiadomo, to dzisiaj (wczoraj?jutro?) p. Jurewicz – osoba,która wygrała w prawidłowo przeprowadzonym i zgodnym z prawem konkursie,zostanie nominowana na stanowisko dyrektora – gratuluję zwycięstwa w prawidłowo przeprowadzonym i zgodnym z prawem konkursie i życzę powodzenia w rozbijaniu “przesympatycznej i przyjacielskiej” kasty.

Wśród wielu osób wypowiadających się w tej sprawie,chciałbym zwrócić uwagę na p. naczelnik Wydziału Edukacji, której wypowiedź – być może lekko niespójna – spotkała się z ożywioną reakcją ludzi,którzy żyli w słodkiej nieświadomości. Cóż za niespodzianka – Internet nie jest anonimowy. Pani naczelnik zwróciła się z prośbą o udostępnienie adresów IP osób,którzy w ciekawy sposób mnogością kurew rzucali. Szczerze popieram i mam równie szczerą nadzieję na podjęcie odpowiednich kroków.

Wszystkich chętnych do oddania poparcia p. Korpackiemu ( z tego co widzę, w tej chwili, nie ma osób chętnych do popierania p. Jurewicz albo nie spotkałem się z odpowiednim profilem na naszej-klasie) odsyłam na naszą-klasę bądź na stronę 2LO w Elblągu,do której linka,z czystej sympatii,nie podam.

Do młodzieży rewolucyjnej – łańcuchy do kupienia w każdym sklepie metalowym,a popularne w grach komputerowych “Koktajle Mołotowa” są do zrobienia – poszperajcie w Internecie.

[Przewodnik rebelianta pkt. ostatni - zawsze zabieraj głos i używaj słów mocnych tylko w sytuacjach tego wartych]

Z wnętrza jelita grubego mówił dla Państwa..

Posted czerwiec 27, 2009 by chybinski
Categories: Medialne Ciekawostki, Okolice, Satyry Odrobinę, Uncategorized

Informacja dla miłośników “Na dobre i na złe” . Doktor Zosia nie istnieje,podobnie jak i zawody miłosne. Lekarz internista nie ma za wiele wspólnego z Internetem, a ilość tytułów przed nazwiskiem na tabliczce umieszczonej na średniej jakości drzwiach zrobionych z średniej jakości dykty, wcale nie odpowiada ilości złota noszonej na ciele.

Chemia. Zapach szpitalny towarzyszy mi stale, chociaż tak na dobrą sprawę, zdążyłem się do tego zapachu przyzwyczaić. Podobnie jak zapach rozgotowanych ogórków czy starej wędliny wpisuje się w codzienność. Co ciekawe,wcale nie “szarą” codzienność. Ten przesyt odcieni szarości w rozmaitych relacjach na żywo z przebiegu choroby, charakterystyczny jest dla wąskiej grupy osób. Bynajmniej nie dla mnie. Mi ta szpitalna rzeczywistość coraz bardziej odpowiada. Zero stresów, zero głosów, niepotrzebnie zaprzątających głowę dzień po dniu czy też brak zapachu spalin pomaga w dochodzeniu do mniej lub bardziej ciekawych czy zajmujących refleksji.

Jeżeli są choroby, to siłą rzeczy muszą też być ludzie. A przekrój pacjentów jest wręcz zadziwiający. Nie pod względem wiekowym oczywiście. Podobnie do kardiologii, nefrologia to oddział 45+. Dość ciekawie jest być młodszym od najmłodszego pacjenta na oddziale o 20 lat. Wracając do różnorodności, w szpitalach,szczególnie tych nieprowadzonych przez dr Lubicza (czyt. biednych), w każdej sali znajduje się telewizor,okno na świat, który można uruchomić tylko za pomocą monet dwuzłotowych. I w tym wypadku pojawia się przypadek p. Leona , który zamiast ciągu “dwójek” w szczelinę na monety wprowadza drut, odłącza automat, podłącza go z powrotem i na wyświetlaczu pojawia się magiczna liczba – 33h i 33min. Idealnie na całodzienno-całonocny maraton z “Wodą na cukrze” czyli “Modą na sukces” .

W szpitalu żyje się wydarzeniami tabloidowymi. Pacjenci 50+ z obiektywizmem Anny Marii Wesołowskiej czynią sądy nad przypadkami z pierwszych stron. Karetka,która nie przyjechała do 95letniego astmatyka t0 temat na dzisiaj. Inna sprawa – “Fuckt” czy “Super Express” cieszą się większą popularnością wśród samotnych starszych panów nie tylko ze względu na poczytne historie, ale przede wszystkim ze względu na gołą panią komentującą bądź wydarzenia polityczne, bądź przepowiadającą przepiękną pogodę,ale dopiero od jutra.

Wczoraj królował król popu – Michael Jackson. Ponieważ jednak trzech na sześciu pacjentów z sali numer 6. za najbardziej słuszne uważa “najbardziej słuszne radio w Polsce” – zgodnie stwierdzili,że ludzie “pieprzą głupoty, bo kto to słyszał żeby płakać nad biało-czarnym,który najpewniej był żydem i oglądał złe stacje. No i jeszcze miał nieślubne dziecko z kobietą z niższego stanu” .

Farah Fawcett umarła, ale ostatnie lata życia udokumentowała na taśmie. To wszystko było pełne fałszywego cierpienia,współczucia i troski. Mojej choroby nigdy nie udokumentuję. Po prostu jest mi tutaj zbyt wesoło, do tego stopnia , że film nie zarobiłby na zwrot za sprzęt i statystów. Nawet Artur Żmijewski nie mógłby zagrać za takie pieniądze. No i siłą rzeczy nie byłoby romansu pod narkozą.

Komunikacją autobusową jadą.

Posted maj 28, 2009 by chybinski
Categories: Medialne Ciekawostki, Okolice, Satyry Odrobinę, Uncategorized

Dramat w jednym akcie i słowach niewielu czyli “wyjazd spontaniczny”

Kierowca autobusu [zapierdala niebywale] : Niech was moce piekelne pochłoną, wy szmaty z sibi radiem. Ja ci zatrąbie, kretynie z wąsem, dziadu w polonezie. Moja droga, mój asfalt, moje pobocze!

Pasażer #1 [zaniepokojony] : Panie kierowco, a my ? A my ?

Kierowca [z przekąsem i wrodzoną nieśmiałością] : Wy to wy – ja to ja . Mój autobus, moja droga!

Miłośnik sportów ekstremalnych – Pasażer #2 [z ogniem w oczach] : Tak! Tak dobrze! Twój autobus, Twoja droga. Marian, nie przestawaj!

Kierowca autobusu [zapalając papierosa] : Za 3. minuty Gdańsk Główny, niech żyje PKS!

Koniec.

Korzystając z usług Polskiej Komunikacji Samochodowej zaoszczędzisz czas, pieniądze i życie. Warto.

No powiedz coś więcej,powiedz.

Posted maj 5, 2009 by chybinski
Categories: Medialne Ciekawostki, Okolice, Satyry Odrobinę, Uncategorized

Jeżeli komuś mało matury w mediach,proszę bardzo. Oto i opinia wprost z gazety.pl:

“Małgorzata Niemczyńska, była polonistka II krakowskiego LO, jako nauczyciel ma z sobą 15 matur. “ :

Z roku na rok ich poziom był coraz słabszy, ale czegoś takiego jeszcze nie było. To zadania na poziome szkoły podstawowej! Zanim wprowadzono nową maturę uczniowie otrzymywali świadectwa dojrzałości za wyrażenie i uzasadnienie swojego zdania na konkretny temat. Dziś nikt nie pyta ich o zdanie, nie muszą niczego uzasadniać. Bo co w ogóle można uzasadniać, porównując Zosię i Telimenę

Gosia,dajże spokój. Zanim wprowadzono nową maturę porządek był idealny, to prawda. Ale ile można walić głową w mur ? Co z tego,że wygląda to tak, jak wygląda, jak i tak będzie to tak wyglądać.

Proponuję, za Sierpniem ‘80 , wpaść do biur CKE i okupować. Dorzucić parę wyniosłości, 21 postulatów na rzecz reformy edukacji i może ktoś posłucha. A jak już policjanci nie będą mieli innej drogi – wyniosą ciało pedagogiczne na własnym..ciele. Ale Gosiu, pamiętaj ! Przy wynoszeniu – koniecznie podnieś głos i wykrzycz z całych sił swoich naznaczonych złą ortografią płuc, wzorem Sierpnia ‘80 :

Tak się traktuje uczciwych ludzi w demokratycznym kraju!

Ewentualnie dodaj:

Niech żyje wolna Polska i wolna edukacja!

A ja gwarantuję,może nie na Powązkach,ale na innym nobliwym miejscu końcowego relaksu i ostatniego odcinka specjalnego,wspomną o Tobie i o Twoich piętnastu (15) maturach.

Cześć Twojej osobie !

To jest to.

Posted kwiecień 18, 2009 by chybinski
Categories: Medialne Ciekawostki, Okolice, Satyry Odrobinę, Uncategorized

Druga część cyklu “Promujmy polską twórczość alternatywną” dzisiaj – z lekkim nakierowaniem na poezję “twardej bani i zaciśniętej pięści” , poezji buntowniczej, poezji antypolicyjnej. Wiersz artysty zrzeszonego w grupie “ziomków i hardych palaczy”.

Wilk na mikrofonie w głowie sie nie mieści!
Jebać leszczy z lamusami sie nie pieścić
nie ma czasu, głupot nie chce pieprzyć

Podmiot liryczny zdecydowanie przeświadczony jest o własnej wyższości. Przecież to “w głowie się nie mieści”. Nie ma ochoty na rozmowy z ludźmi, którzy nie palą marihuany. Nie ma też ochoty na rozmowę z ludźmi, którzy w zagrożeniu własnego życia dzwonią pod 997, bo to “lamusy” są. Chce przedstawić wszystko w sposób zdecydowany konkretny, żeby tych przysłowiowych(?) głupot nie pieprzyć. Poza tym zapewne jest limitowany długością taśmy.

jesli ci sie nie podoba wyłacz jak masz dreszczyk
i tak wszystkich nie uda ci sie skreslic
mam sie strescic słuchaj pierwszej czesci

Tutaj wprowadzony został element zaskoczenia,gdyż w zależności od strony na jakiej tekst znajdziemy, na końcu pierwszego wersu jest ‘dreszczyk’ bądź ‘geścik’. Jest to bezpośredni zwrot do adresata, nakaz , w którym zawarta jest informacja o braku konieczności słuchania przekazu pana Wilka. Informuje on też, że słuchacz nie jest w stanie nie posłuchać tego, co cała Warszawa ma do powiedzenia, tak więc jest to swego rodzaju paradoks,biorąc pod uwagę wers wyżej. Na końcu pan Wilk zauważa, że być może zbyt długo mówi od rzeczy, więc stawia pytanie retoryczne “Mam się streścić?”, do którego jednak w żaden sposób się nie odwołuje.

Hemp Gru prosto z ulicy wiesci
ja i moje ziomki nikt gorszy nikt lepszy
jestem po to by prawde przyniesc ci
policyjne scierwo to wróg największy

To bardzo istotny fragment. Pada tutaj nazwa grupy wspomnianej we wstępie. Zawarta jest również informacja,skąd owa grupa pochodzi. Element incognito zostaje zachowany, gdyż nazwa konkretnej ulicy nie pada. Założenia komunizmu widoczne są w drugim wersie – podmiot,tym razem,zbiorowy podkreśla równość w swojej grupie. W kolejnym wersie pan Wilk podnosi siebie do rangi mentora,zbawcy,duchowego mistrza. Jest to również nawiązanie do ‘Nad Niemnem’ Elizy Orzeszkowej i słynnego kaganka oświaty. Końcowy wers to bezpośrednia charakterystyka dążeń życiowych autora i znajomych. Kraj jest policyjny i to policję trzeba tępić.

twarda bania i zaciśnięte pięści

uwalniam instynkt
gdy atmosfera sie zagesci

Oto ostatni fragment pierwszej zwrotki. Fragment wielce ekspresywny. Pogrubiony został przeze mnie przekaz dotyczący sensu życia. Podmiot liryczny nie interesuje się sensem życia szeroko pojętym. Wykształcenie się nie liczy. Z góry widać co się najbardziej liczy. Szacunek ludzi ulicy ( zapożyczenie z kolejnego wielce utalentowanego poety buntu i nienawiści) . Pan Wilk kończy swoją część,tłumacząc znaczenie swojego pseudonimu. Okazuje się, że nie zawsze rozum zwycięża,a instynkt.

Wystarczy. Hemp Gru – To jest to. O tak,o tak, o Boże.