To jest to.
Druga część cyklu “Promujmy polską twórczość alternatywną” dzisiaj – z lekkim nakierowaniem na poezję “twardej bani i zaciśniętej pięści” , poezji buntowniczej, poezji antypolicyjnej. Wiersz artysty zrzeszonego w grupie “ziomków i hardych palaczy”.
Wilk na mikrofonie w głowie sie nie mieści!
Jebać leszczy z lamusami sie nie pieścić
nie ma czasu, głupot nie chce pieprzyć
Podmiot liryczny zdecydowanie przeświadczony jest o własnej wyższości. Przecież to “w głowie się nie mieści”. Nie ma ochoty na rozmowy z ludźmi, którzy nie palą marihuany. Nie ma też ochoty na rozmowę z ludźmi, którzy w zagrożeniu własnego życia dzwonią pod 997, bo to “lamusy” są. Chce przedstawić wszystko w sposób zdecydowany konkretny, żeby tych przysłowiowych(?) głupot nie pieprzyć. Poza tym zapewne jest limitowany długością taśmy.
jesli ci sie nie podoba wyłacz jak masz dreszczyk
i tak wszystkich nie uda ci sie skreslic
mam sie strescic słuchaj pierwszej czesci
Tutaj wprowadzony został element zaskoczenia,gdyż w zależności od strony na jakiej tekst znajdziemy, na końcu pierwszego wersu jest ‘dreszczyk’ bądź ‘geścik’. Jest to bezpośredni zwrot do adresata, nakaz , w którym zawarta jest informacja o braku konieczności słuchania przekazu pana Wilka. Informuje on też, że słuchacz nie jest w stanie nie posłuchać tego, co cała Warszawa ma do powiedzenia, tak więc jest to swego rodzaju paradoks,biorąc pod uwagę wers wyżej. Na końcu pan Wilk zauważa, że być może zbyt długo mówi od rzeczy, więc stawia pytanie retoryczne “Mam się streścić?”, do którego jednak w żaden sposób się nie odwołuje.
Hemp Gru prosto z ulicy wiesci
ja i moje ziomki nikt gorszy nikt lepszy
jestem po to by prawde przyniesc ci
policyjne scierwo to wróg największy
To bardzo istotny fragment. Pada tutaj nazwa grupy wspomnianej we wstępie. Zawarta jest również informacja,skąd owa grupa pochodzi. Element incognito zostaje zachowany, gdyż nazwa konkretnej ulicy nie pada. Założenia komunizmu widoczne są w drugim wersie – podmiot,tym razem,zbiorowy podkreśla równość w swojej grupie. W kolejnym wersie pan Wilk podnosi siebie do rangi mentora,zbawcy,duchowego mistrza. Jest to również nawiązanie do ‘Nad Niemnem’ Elizy Orzeszkowej i słynnego kaganka oświaty. Końcowy wers to bezpośrednia charakterystyka dążeń życiowych autora i znajomych. Kraj jest policyjny i to policję trzeba tępić.
twarda bania i zaciśnięte pięści
uwalniam instynkt
gdy atmosfera sie zagesci
Oto ostatni fragment pierwszej zwrotki. Fragment wielce ekspresywny. Pogrubiony został przeze mnie przekaz dotyczący sensu życia. Podmiot liryczny nie interesuje się sensem życia szeroko pojętym. Wykształcenie się nie liczy. Z góry widać co się najbardziej liczy. Szacunek ludzi ulicy ( zapożyczenie z kolejnego wielce utalentowanego poety buntu i nienawiści) . Pan Wilk kończy swoją część,tłumacząc znaczenie swojego pseudonimu. Okazuje się, że nie zawsze rozum zwycięża,a instynkt.
Wystarczy. Hemp Gru – To jest to. O tak,o tak, o Boże.
kwiecień 20, 2009 at 1:38 pm
Ile radości przyniosła mi ta analiza i interpretacja! Fenomenalne! Jakże orzeźwiająca musi być poezja ulicy; ponieść wzrok z nad reinterpretacji mitów obywatela Zbigniewa H. i doświadczyć mitu o dobrej pełnokrwistej liryce opatrzonej beatem
“Człowiek człowiekowi Wilkiem” – staje się w tym kontekście przerażającą wizją
październik 22, 2009 at 7:25 pm
Szanowny autorze interpretacji.. szczerze, nie chce się aż pisać komantarzy negatywnych, cztając powyższy tekst.. Jeżeli nie znasz środowiska Rapu, to nie oceniaj.. nie opisuj czegoś, czgo nie znasz… znam wielu artystów, któży układają nie dużo gorszej jakości, jak wspomniany p. Wilk, ale Ty go “zjechałeś” jak tylko się dało.. brak słów…
październik 22, 2009 at 7:51 pm
Szanowny Krzychu,
Gdybyś zdecydował się napisać,wg twojego pojmowania, komentarz “szczerze negatywny”, z pewnością byłoby łatwiej odpisać. W każdym razie, powinieneś zauważyć, że tekst umieściłem nieprzypadkowo w kategorii “Satyra”. Dlaczego ? Ano dlatego, że boję się gniewu wszelkiej maści uliczników,oczywiście. Nie zrozumiałem do końca tego, co miałeś na myśli po “czgo nie znasz…”, ale domyślam się, że chciałeś pokazać że są gorsi od Wilka. Pewnie,że są. Ale co to za frajda interpretować coś, co jest z założenia nieinterpretowalne, a Hemp Gru to skarbnica interpretacji przecież.
Poza tym, każda interpretacja należy do osoby interpretującej. Ja “To jest to” widzę co innego niż prawdziwej maści ulicznik, niestety, do bloków i ławek dość mi daleko. W każdym razie do ławek dalej niż do bloków. W każdym razie, jeżeli chcesz, w jakimkolwiek celu, podważać moją znajomość środowiska rapowego ( zaznaczam, prawdziwego, bo, jak wcześniej wspomniałem, do polskiej mi daleko ) – nie krępuj się z wysłaniem maila na ludwik.chybinski@gmail.com , gdyż 1) maila sprawdzam częściej niż leżące odłogiem pole blogowe 2) staram się nie zaśmiecać komentarzy tekstami nieskierowanymi bezpośrednio do publikacji ( Raz się zdarzyło i mnie Poznań nienawidzi).
A propos interpretacji, drogi Krzysztofie, pomyśl sobie co widzi autor tego : http://www.youtube.com/watch?v=lXlq4AfVTpo . Nawet boję się myśleć co to za człowiek !
Pozdrawiam serdecznie,
Autor-którego-imię-leży-niedaleko-od-www.google.pl