Komunikacją autobusową jadą.
Dramat w jednym akcie i słowach niewielu czyli “wyjazd spontaniczny”
Kierowca autobusu [zapierdala niebywale] : Niech was moce piekelne pochłoną, wy szmaty z sibi radiem. Ja ci zatrąbie, kretynie z wąsem, dziadu w polonezie. Moja droga, mój asfalt, moje pobocze!
Pasażer #1 [zaniepokojony] : Panie kierowco, a my ? A my ?
Kierowca [z przekąsem i wrodzoną nieśmiałością] : Wy to wy – ja to ja . Mój autobus, moja droga!
Miłośnik sportów ekstremalnych – Pasażer #2 [z ogniem w oczach] : Tak! Tak dobrze! Twój autobus, Twoja droga. Marian, nie przestawaj!
Kierowca autobusu [zapalając papierosa] : Za 3. minuty Gdańsk Główny, niech żyje PKS!
Koniec.
Korzystając z usług Polskiej Komunikacji Samochodowej zaoszczędzisz czas, pieniądze i życie. Warto.